D i l i g i t o

Żyj bezpiecznie, rozpoznaj manipulację. Dowiedz się jakie techniki są wykorzystywane w celu wywieranmia wpływu na jednostki, grupy i kolektyw. Uodpornij się.

Jak Mateusz został blogerem

Mateusz próbował nas uciszyć na wiele sposobów. Głównie spiskując za plecami.

Wiemy nieoficjalnie, że posunął się do nielegalnego działania jakim jest depozycjonowanie naszego bloga. Wiemy też, że miał problem ze znalezieniem wykonawcy, bo jak wspominałem jest to niezgodne z prawem.

Z jakiegoś powodu poświęcał własny czas oraz pieniądze po to, aby było trudno znaleźć informacje zawarte na tej stronie. Dlaczego?

Gdy  użytkownicy klikali linki D I L I G I T O na facebooku, wyświetlał się monit ostrzegający o rzekomym spamie. Spamu nigdy tu nie było ani nie będzie… Przykładamy ogromną wagę do bezpieczeństwa własnego oraz użytkowników.
Komu zależało na tym, aby ludzie bali się klikać ‚dalej’?

Dzięki wam monit przestał się wyświetlać.
D Z I Ę K U J E M Y 🙂

lubię to

Próba zatrzymania prawdy

Pierwotny plan Mateusza wiązał się z rozprawą sądową, którą chciał nam wytoczyć. Niestety w wakacje zeszłego roku wyszedł na jaw temat wędlin Sokołowa. Firma założyła sprawę w sądzie przeciwko blogerowi – co w rezultacie przysporzyło firmie tylko większych problemów…
Mateusz wyciągnął szybko wnioski i postanowił próbować sprawę załatwiać w inny sposób.

Jak Mateusz został blogerem

Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej

Nasz „bochater” nic nie robi za darmo, tym bardziej przypadkowo. Nie przypadkiem zaczął się udzielać na portalu natemat.pl. Działanie to miało na celu ‚wejść’ w nasze środowisko i udawać ‚swojego’.

Po co?

Po prostu boi się, że upadek może być jeszcze bardziej bolesny – gdyby sprawa nabrała jeszcze większego rozgłosu.

Aby bronić swój image w razie problemów, będzie próbował podzielić to środowisko. Zrobi wszystko aby przeciągnąć pozostałych blogerów na swoją stronę, jednocześnie przyklejając nam różne etykiety – co zresztą już miało miejsce(hejt, trolowanie itp.). Będzie starał się wmówić nam blogerom, że jest jednym z nas. Podczas gdy jest to zwykłe wyrafinowane działanie w celu ochrony własnego interesu.

Czy pozwolimy na to, aby wolność słowa została zachwiana poprzez egoizm jednostki?

To co robi MG – to zwykła przezorność oraz zabezpieczenie na przyszłość w razie kłopotów. Zwykły strach przed prawdą na własny temat.

Na koniec

Kiedyś Mateusz uczył o tym, aby się nie utożsamiać z tym co się ma. Uczył o wolności, odwadze, prawdzie.
O ściąganiu masek i byciu sobą…

Dlaczego ciągle usilnie próbuje bronić fantazji o własnej ‚boskości’?
Czy tak się zachowuje odważny, prawy człowiek?
Dlaczego próbuje mówić innym jak mają żyć, a sam ciągle ucieka przed samym sobą?

Prawdy nie da się ukryć

G*** i tak wypłynie na powierzchnię

_____________________________
Autor: Cezary Bachlej

Zobacz również: Sceptyzcyzm – czy to już choroba?

Bądź na bierząco! Nowy fanpage www.facebook.com/diligito

Reklamy

40 comments on “Jak Mateusz został blogerem

  1. Łukasz
    Luty 4, 2014

    To jakiś żart prawda?

    Autorowi chyba mocno odbiła palma, żeby nie powiedzieć, że ego poszybowało w stronę gwiazd. Nie przepadam za Grzesiakiem, ale stwierdzenie, że pisze arty w natemat, żeby wejść w środowisko blogerów i w razie czego je podzielić jest krótko mówiąc bzdurne, biorąc pod uwagę zasięg tego bloga, który jest… żaden. Posiadanie bloga, to nie jest jeszcze bycie blogerem, proponuję więc trochę więcej pokory i trochę mniej ośmieszania się takimi tekstami…

    Pozwanie autorów tego bloga zwyczajnie nie ma sensu, bo jest marnowaniem czasu i pieniędzy na niszowych krzykaczy, co by mogło im niepotrzebnie przysporzyć rozgłosu. Pisanie w natemat jest zwyczajnym budowaniem wizerunku eksperta i marketingiem, a przypisywanie sobie bodźca ku temu przez autora jest zwykłym odlotem.

    PS. Sokołów bardzo dobrze wyszedł na akcji z blogerem i nieprawdą jest stwierdzenie, że przysporzyło im to problemów. Internet się tym podniecał przez moment i tyle.

    • Cezary
      Luty 4, 2014

      Przyznaje się że nie wiedziałem jak się zakończyła sprawa z Skołowem.

      Co do Grzesiaka, to było najwyraźniej jedno z zadań jakie miało wejście w ‚natemat’. Pisałam na podstawie informacji jakie dostałem.

      A swoją drogą skąd wiesz jakie są statystyki strony?

      • Artur Król
        Luty 4, 2014

        Nie wiem jak Łukasz, ja np. statystyki mogę sprawdzić tutaj: http://www.alexa.com/siteinfo/diligito.wordpress.com i nie są porażające…

      • Łukasz
        Luty 4, 2014

        W blogosferze nie traktuje się natemat jako platformy blogerów.
        Rozumiem, że ktoś Ci tak powiedział – super. Masz jakiekolwiek przesłanki żeby w to wierzyć, poza tym, że to fajna historyjka, która sugeruje, że robisz coś czym Mateusz się przejmuje (swoją drogą jakież straszne parcie na bycie zauważonym przez niego i kreowanie się na arcywroga/bohatera).

        Nie znam dokładnych statystyk, ale będąc chwilę w internetach mam wystarczająco dużo przesłanek, żeby stwierdzić, że zasięg jest marginalny.

      • Cezary
        Luty 5, 2014

        Wystarczy przyjrzeć się biegowi wydarzeń z poprzednich kilku miesięcy…
        Jeżeli ludzie którzy się nie znają, a znają MG potwierdzają te same rzeczy to czy to co dla Ciebie coś znaczy?
        Szczerze to nie interesuje mnie to co Mg sobie myśli.

        Możesz sobie twierdzić co Ci się podoba 😉 Dla mnie statystyki są motywujące 🙂

        W porównaniu do onet’u itp. może rzeczywiście wyglądać słabo, ale są proporcjonalne do grona zainteresowanych tematem 🙂

  2. Robs
    Luty 4, 2014

    Pisanie bloga to szersza akcja związana z agencją PRowską.

    Swoją drogą klient tejże agencji zaliczył kiedyś niezłą wpadkę w tej materii:
    http://trescjestnajwazniejsza.pl/index.php/lukasz-jakobiak-jego-20-m-kw-i-agencja-pr-w-tle/

  3. Art
    Luty 5, 2014

    Skoro Sokołów tak ładnie wypadł to dlaczego omijam teraz jego produkty z daleka?

    Owsiak pozwał blogera MatkaKurka i co…? Fundacja ma audyt i jest pod lupą.
    http://kontrowersje.net/4_lutego_sko_czy_si_jerzy_owsiak_proces_wygrany_i_jest_wyrok

    Myślę, że sprawa sądowa dałaby rozgłos temu blogowi, który jest naturalną prawa karmy głoszoną przez MG. Co zasiejesz to do ciebie wróci.

    • Łukasz
      Luty 5, 2014

      No tak, skoro Ty nie kupujesz ich produktów to o wiele lepszy dowód niż ich wyniki finansowe 😉

    • Artur Król
      Luty 5, 2014

      Art, problem w tym, że takich jak Ty jest garstka i niespecjalnie wpływasz na „bottom line” Sądołowa. Szczerze żałuję – sam uważam to co zrobili za draństwo i z radością widziałbym, że dostają za to po łapach bardzo mocno, ale po prostu nic na to nie wskazuje.

    • Artur Król
      Luty 5, 2014

      A co do Matki Kurki, umm, sorry, ale jego „triumf” brzmi delikatnie mówiąc jak bredzenia fantasty. WOŚP ma audyt co rok, im to naprawdę zwisa 🙂

      • zik
        Luty 7, 2014

        Nie wiem czy zwisa, bo parę smaczków m.in. związanych z audytem się znalazło, np:

        „W latach 2007-2012 tylko raz badanie przeprowadziła renomowana spółka. Ernst & Young za badanie w 2011 roku otrzymała 5000 zł. Inne przeprowadzała firma Bawateks Audyt (ponad 24000zł) i firma Audyt C-Land (ponad 23000zł) W zarządzie tej drugiej znajdujemy Pana Jana Mroczkowskiego, który jest zatrudniony także we władzach Spółki Złoty Melon.

        ( http://www.wykop.pl/ramka/1826498/kto-ma-racje-w-sprawie-wosp-matka-kurka-czy-rineo/ )

  4. Dan
    Luty 7, 2014

    Ciekawy wpis.
    Wpiszcie w google „Mateusz Grzesiak opinie” i zobaczcie jaka kolejność się Wam zjawi 🙂

    Cos z tym blogowaniem musi być na rzeczy.

  5. Ameba
    Luty 8, 2014

    Sporo zapłacił aby przestało się wyświetlać oszust, w podpowiedziach obok nazwiska.

  6. Bumerang
    Luty 9, 2014

    http://www.elsever.org/cursos.php?cursoid=27

    „mistrz”

    Jeden z 30 Mistrzowskich Trenerów NLP Świata, Mateusz jest założycielem jednej z największych grup edukacyjnych w Europie, GRMG siedzibę w Polsce. Absolwent psychologii, Prawo i doktorat w zarządzaniu zasobami ludzkimi, specjalizuje się w przyspieszonych technik nauczania z wykorzystaniem NLP (Neuro Lingwistyczne Programowanie) i narzędzi Ericksonowskim hipnozy.

    Autor alphamale bestsellerów międzynarodowe (dotychczas niepublikowana w Brazylii) Mateusz podróżuje po całym świecie prowadząc seminaria i zastosowanie w praktyce to, czego uczą. Obecnie mówi 8 języków, w tym portugalski, nauczył się metodą Języków skrócie ™.

    http://www.elsever.org/cursos

    • Stokrotka
      Luty 10, 2014

      „Jeden z 30 Mistrzowskich Trenerów NLP Świata” – przepraszam, ale według kogo?

      „jest założycielem jednej z największych grup edukacyjnych w Europie” – gdzie jest ta grupa? Jak się nazywa? Ilu liczy członków?

      „specjalizuje się w przyspieszonych technik nauczania” – nauczania, czy może przyspieszonych technik wyciągania pieniędzy z portfeli i wciskania gówna?

      Gdzie Alphamale byłop bestsellerem, oprócz fantazji MG?

      Po całym świecie czyli gdzie konkretnie oprócz Polski i Brazylii?

      „Obecnie mówi 8 języków, w tym portugalski, nauczył się metodą Języków skrócie ”
      Tobie proponuję jednak zacząć od języka Polskiego zanim weźmiesz się za inne.
      Skąd wiesz jak się uczył tych języków? To co sprzedaje to gówno, sam tego nie stosuje. Jezyków uczył się w standardowy sposób.
      Jaki jest problem nauczyć się Portugalskiego, gdy zna się już Hiszpański?

      • Bumerang
        Luty 10, 2014

        Stokrotka, Grzesiak tak się przedstawia w Brazylii „…Absolwent psychologii, Prawo i doktorat w zarządzaniu zasobami ludzkimi,…”itd.

        sprawdź
        http://www.elsever.org/cursos.php?cursoid=27

      • Artur Król
        Luty 11, 2014

        Bumerang, ma szczęście, że nie przedstawia się tak w Polsce – bo podszywanie się pod doktora jest w naszym kraju karalne i już co najmniej jednego trenera m.in. za to u nas wsadzili… W sumie ciekawe czy w Brazylii też nie jest – jeśli nawet, pewnie obstawia, że nikt nie sprawdzi 😉

  7. Tomek
    Luty 11, 2014

    Dlaczego ciągle piszesz, że z Mateuszem jest coraz gorzej, skoro dzięki lb ma pewnie największe zyski do tej pory. Opisujesz negatywnie jedyną rzecz w której ma jakieś wyniki – sprzedaż, a omijasz to co jest najważniejsze – brak kompetencji. Na samej jego stronie masz informacje które mógłbyś zdementować, przykład firma ma co roku wzrost 30% – sugeruje że chodzi o zysk ale jego pracownicy informowali, że w roku kiedy przeniósł się na Górczewską zanotował minus. Pamiętam sytuacje ze szkoleń kiedy mówił, żeby jeść wg. diety Tombaka a sam w tym czasie trenował na siłowni i był na diecie u dobrego trenera. Pamiętam jak obsmarowywał pewnego prezentera Tomka (nie będę podawał konkretnych danych) podając informacje że miał zatrudnioną osobę która przeglądała dla niego serwisy plotkarskie i codziennie dostarczała informacji o nim. Mówił o nim takie rzeczy że spokojnie któryś z uczestników mógłby je sprzedać i jeszcze zarobić nawet licząc cenę szkolenia. O innej prezenterce Anni podawał prywatne SMSy w których go chciała poderwać. I tego było znacznie więcej. Jest to osoba strasznie niespójna, niegodna zaufania, która ciągle chce się kreować za kogoś kim na pewno nie jest. Warto o tym mówić, bo jeżeli ktoś nie zna historii, wejdzie na Facebook Mateusza i potem tutaj gdzie piszesz że to koniec Mateusza to nikt nigdy nie potraktuje rejs trony poważnie. Nie piszesz jak jest. Mateusz się wcale nie kończy, on się dopiero zaczyna.

    • Cezary
      Luty 11, 2014

      Prezenterka Ania – to ta pani z po rannego programu TVP1 o ile się nie mylę 😉

      Każdy może napisać na swojej stronie to co mu się podoba, kiedyś instalował(i pisał na stronie) że 90% klientów do niego wraca, później zszedł do 80%, a jak było na prawdę?
      Prawda, jest strasznie niespójny, teraz kreuje się na gwiazdę, a cała szopka jest tylko pozą/pozorem. Co jest pod spodem?

      Mimo wszystko dzięki za feedback, wezmę to pod uwagę
      🙂

      • Artur Król
        Luty 11, 2014

        Cezary, no więc nie do końca- jeśli ktoś podaje na stronie nieprawdziwe informacje mające wpływ na decyzje o zakupie, to łamie tym samym prawo – i takie kłamstwa warto nagłaśniać 🙂

    • Robs
      Luty 16, 2014

      „Mówił o nim takie rzeczy że spokojnie któryś z uczestników mógłby je sprzedać i jeszcze zarobić nawet licząc cenę szkolenia.”

      Nie sądze. Każdy może powiedzieć, co tylko chce. Dla tabloidów i innych pudelków liczą się twarde dowody – nagrania, zdjęcia itd. Zgaduje, że pewnie chodzi o pana z wielbłądem w nazwisku, więc jeśli plotki dotyczyły jego domniemanego homoseksualizmu to one są znane w warszawce od lat i nie robią na nikim większego wrażenia.

  8. dominikaryndzewicz@mail.com
    Luty 11, 2014

    Hejtujecie,a Mateusz ‚rozwija się’ PR lepszy z roku na rok ,poza wpadką z naiwniakami EDDU. za jakis czas bedzie u Jakubiaka w 20m ,odniesie sukces z Livebrand ,pełną parą. Podziwiam go jako biznesmena, fajny z niego facet.

    Dla całej reszty zanurzonych w tematyce rozwoju.
    Marzenia to towar zawsze w cenie. Marzenia są fajne, bo można nimi żyć przez lata i nie trzeba nic robić, by stawały się rzeczywistością. Wystarczy zdobywać „wiedzę”, poznawać kolejnych mistrzów, czytać kolejne ich przełomowe publikacje. Marzenia trzeba pielęgnować.

    Cezary – więcej dystansu – Grzesiak dostarcza wartość pod postacią szkolen dla określonego typu odbiorcy i trzeba się z tym pogodzić.

    Pzdr!

  9. Tomek
    Luty 11, 2014

    Tak jeszcze odnośnie kolejnego postu który jest po prostu hejtem i zbiorem nieprawdziwych informacji:

    „Pierwotny plan Mateusza wiązał się z rozprawą sądową, którą chciał nam wytoczyć.” – czy ja mogę znać źródło tych informacji. Znając politykę Mateusza on nigdy nie chce robić szumu wobec złego PRu a tutaj sugerujesz, że chciałby sprawę rozgłośnić. nie ma to najmniejszego sensu i mam wrażenie, że sam to wymyśliłeś.

    „Po prostu boi się, że upadek może być jeszcze bardziej bolesny – gdyby sprawa nabrała jeszcze większego rozgłosu.” Upadek? O jakim upadku mówisz? On ma 14k fanów na facebooku, masz mnóstwo wpisów na och ach pod jego kreowanymi na cele marketingowe wpisami. Gdzie widzisz ten upadek?

    „kiedyś instalował(i pisał na stronie) że 90% klientów do niego wraca, później zszedł do 80%, a jak było na prawdę?” To był element sprzedaży tak jak robi to np. play mówiąc że co x na 10 klientów wybiera play itp. Nikt nie robi takich statystyk ani nie pyta uczestnika czy jest z polecenia. To akurat standardowe działanie, tak jakbyś się dziwił, że rogaliki 7days wyglądają inaczej na opakowaniu niż w środku.

    To, że pisze na stronie natemat ma wiele plusów marketingowych i pewnie było to zasugerowane przez LB. Kilka rzeczy które mi teraz przychodzą do głowy:
    a) pokazuje siebie szerszej grupie odbiorców
    b) jest aktywny w tym co robi
    c) ma o czym pisać na facebooku
    d) tworzy bardziej znaną markę
    e) jest wartość rynkowa wzrasta ponieważ jest to osoba która aktywnie zajmuje się większą ilość rzeczy, jest bardziej znana itp.
    f) to co pisze idealnie pasuje do osoby którą kreuje z siebie, on tworzy pewną postać do której pasuje pisanie bloga tak jak pasuje ubieranie odpowiednich ciuchów itp.
    I tego jest wiele wiele więcej. Czy jest cokolwiek w tym złego? Oczywiście że nie, to marketing. I to nawet nie on to wymyślił tylko wynajęci specjaliści którzy znają się na rzeczy o wiele bardziej od niego. Pisząc to co piszesz Ty nie podważasz jego umiejętności ale umiejętności jednej z najlepszych polskich film zajmujących się budowaniem marki!!! Nie wiem jak mogę to dokładniej opisać, ale naprawdę to zły kierunek który obierasz. To nie marketing jest u niego zły, nie jest prawdą, że on się kończy czy upada. Kwestia leży wyłącznie w kompetencjach których nie ma i w tym, że za bardzo nastawiony jest na coraz większe zyski i sprzedawaniu rzeczy o których nie ma większego pojęcia.

    • Cezary
      Luty 12, 2014

      Źródeł nie podaje, są to osoby kiedyś blisko z nim współpracujące, znające go od zaplecza.

      14k fanów na facebooku – masz na myśli ok 12/13k kupionych lajków w ciągu ostatnich sześciu miesięcy?

      Gdzie widzisz ten upadek?
      Upadek miał miejsce i wszystko mu się rozsypało, teraz zaczął wszystko od nowa, a raczej wynajął ludzi którzy się tym zajmują. Fakt z zewnątrz wygląda jakby mu się wiodło coraz lepiej – jednak to jest tylko robota agencji PR’owej.

      „To akurat standardowe działanie, tak jakbyś się dziwił, że rogaliki 7days wyglądają inaczej na opakowaniu niż w środku.”
      Widziałem kiedyś na YT filmik w którym ktoś porównywał to co na opakowaniu z tym co w środku. Uważam że to jest dobre żeby ludziom pokazywać prawdę kryjącą się za pięknymi obrazkami. Co w tym złego?
      Jeżeli ktoś obiecuje wylewającą się czekoladę to ja chcę aby się wylewała a nie była gdzieś tam jako niewielki dodatek. Rozumiesz? 🙂

      a,b,c,d,e,f… Okej, ale to nie kasuje sytuacji jaka miała miejsce. Nie kasuje tego że pracownicy odeszli, że stracił mnóstwo kasy i zrobił się negatywny szum w okół jego osoby. Nie kasuje tego że Diligito spadło nagle w wyszukiwarce na drugą lub trzecią stronę z pierwszej/drugiej pozycji po wpisaniu jego imienia i nazwiska, to nie zaprzecza temu że pierwsza podpowiedź ‚oszust’ – jaka się pojawiała w google zniknęła w tym samym czasie. To wszystko miało miejsce w ciągu kilku dni. Nie kasuje tego że byliśmy zaliczani do spamu na fb. I w tym samym czasie zaczęło mu mocno przybywać lajków na fb. To co mówisz ma sens i jest racją, ale nie jest jedyną racją…

      Czy jest cokolwiek w tym złego? Oczywiście że nie, to marketing.
      – Jasne, tylko jak przykładowo sprzedajesz ludziom gówno za grube pieniądze i wciągasz ich w kredyty dając obietnice bez pokrycia – to czy to jest okej według Ciebie? Marketing? A może zwykłe oszustwo?

      Pisząc to co piszesz Ty nie podważasz jego umiejętności ale umiejętności jednej z najlepszych polskich film zajmujących się budowaniem marki!!!
      – Nigdy w życiu!!! Gdyby nie ta firma to MG by teraz leżał i kwiczał, padł by jak kawka i tyle by z niego było. Agencja odwala kawał ‚dobrej roboty’, każde ich posunięcie to świetna lekcja PR’owa. Pełen profesjonalizm!
      Jedyny problem jaki widzę to że profesjonaliści pracują za pieniądze, będą pracować dla tego kto im zapłaci. Jednak nie biorą pod kalkulację ludzi którzy na tym cierpią, sami czerpią z tego zyski…

    • Artur Król
      Luty 12, 2014

      Tomek, co do 14K fanów na facebooku – 10.000 fanów na allegro kosztuje jakieś 200 zł 😉 Sprawdzaj raczej poziom reakcji na posty – to mówi o realnej ilości fanów.

      A podawanie nieprawdziwych danych mających skłonić klienta do sprzedaży jest nielegalne i naprawdę nie rozumiem tolerancji dla takich zachowań pod hasłem „wszyscy tak robią”.

      Co do umiejętności „jednej z najlepszych polskich firm zajmujących się budowaniem marki” – po ostatnim zagraniu (więcej informacji na priva) zdecydowanie to podważam 🙂

      Co do kończenia się czy upadania – powoli bo powoli (Aureliusz sporo mu swego czasu podratował) – ale się kończy.

      Co do kompetencji – tu fakt, nie ma ich.

      Co do kierunku – jest różnica między marketingiem, a manipulacja i strasznie nie trawię ignorowania tej granicy.

      • Tomek
        Luty 12, 2014

        Oczywiście że to nie są w całości fani, ale jest to jeden z wielu elementów który wskazuje jego pewną pozycje na rynku. Bądź co bądź to wciąż czołówka na polskim rynku szkoleniowym jeżeli chodzi o obrót finansowy.

        Nie napisałem że wszyscy to robią ale celem marketingu jest sprzedanie produktu. To tak jakbyś powiedział że reklamy nike są nieetyczne ponieważ bazują na podniosłych emocjach które kotwiczą z nimi. To jest XXI wiek, podaj mi produkty żywnościowe gdzie produkt na opakowaniu jest taki sam jak w środku, ja takich nie znam. I to już nie jest manipulacją, to masz wszędzie. Pójdzie do spożywczego i zobacz na produkty, nawet zupek w proszku. Pójdz do McDonalda czy Kfc. Witaj w świecie sprzedaży.

        To że nie zgadzasz się z ich ruchem nie zmienia faktu, że zabierasz głos jako osoba z poza branży, tak samo jakbyś oceniał inwestycje giełdowe jakiegoś z graczy który zarobił wcześniej na niej miliony. Nie jesteś właściwą osobą aby to ocenić. Tobie się nie podoba ich zagranie, mi się podobają ich liczby i osiągi. Sposobu nie mogę ocenić, bo nie jestem ekspertem. Jeżeli zrobili błąd w jakiejś sprawie – czy Tobie nigdy się nie zdarzyło go zrobić. Jeżeli jakiś miliarder zrobi błąd na 100mln$ to wcale nie przekreśla jego umiejętności, jeżeli aktor zle zagra jakąś scenę wcale nie oznacza że jest beznadziejny. Jeżeli LB zrobi błąd marketingowy wcale nie znaczy że są słabi i nie są czołówką.

        Aureliusz zrobił masę dobrej roboty, w zamian Mateusz na jednym ze szkoleń powiedział, że sam go zwolnił i że czuł że powinien wcześniej. Nigdy tego nie rozumiałem.

        A co do końca, na samym wywiadzie na YouTube powinien sporo zyskać, potencjalnie jak 1 promil z tego pojdzie na szkolenie to może mieć ponad 100 nowych klientów. A jego fani przynajmniej w jakejś części pomogą mu aby film miał swoją oglądalność.

      • Artur Król
        Luty 13, 2014

        „Bądź co bądź to wciąż czołówka na polskim rynku szkoleniowym jeżeli chodzi o obrót finansowy.”

        Jakieś dowody na to? Zeznania podatkowe, te sprawy?

        Dodatkowo obrót jest dość kiepskim kryterium oceny firmy, bez kontekstu zysku.

        „Nie napisałem że wszyscy to robią ale celem marketingu jest sprzedanie produktu. To tak jakbyś powiedział że reklamy nike są nieetyczne ponieważ bazują na podniosłych emocjach które kotwiczą z nimi.”

        Mieszasz wpływ i manipulacje. Wpływ może być etyczny. Manipulacja nigdy.

        „To jest XXI wiek, podaj mi produkty żywnościowe gdzie produkt na opakowaniu jest taki sam jak w środku, ja takich nie znam.”

        A ja całkiem sporo, w gruncie rzeczy większość tego co kupuję… Może dlatego, że nie kupuję gotowych dań, tylko raczej składniki, a te zwykle po prostu pokazują czym są?

        „To że nie zgadzasz się z ich ruchem nie zmienia faktu, że zabierasz głos jako osoba z poza branży, tak samo jakbyś oceniał inwestycje giełdowe jakiegoś z graczy który zarobił wcześniej na niej miliony.”

        Stary dobry argument ad personam. Niestety, nie działa. Chcesz obalić mój argument? Wykaż jego wadliwość. Zarzuty „a bo ty się nie znasz” zostawmy jednak w przedszkolu, gdzie ich miejsce 🙂

        „Aureliusz zrobił masę dobrej roboty, w zamian Mateusz na jednym ze szkoleń powiedział, że sam go zwolnił i że czuł że powinien wcześniej. Nigdy tego nie rozumiałem.”

        Zapytaj samego zainteresowanego. Ja wiem o co poszło (i dlaczego było to skrajnie głupie ze strony MG), ale nie mam prawa do ujawniania tego.

        „A co do końca, na samym wywiadzie na YouTube powinien sporo zyskać, potencjalnie jak 1 promil z tego pojdzie na szkolenie to może mieć ponad 100 nowych klientów. A jego fani przynajmniej w jakejś części pomogą mu aby film miał swoją oglądalność.”

        1 promil konwersji na szkolenie za 5 tysięcy z filmu na yt? Gdyby tak było, ceny reklam na YT byłyby duuużo większe niż są.

        Fani ostatnio uroczo go zjedli za promowanie prawa przyciągania, na jego własnym profilu, gdzie podważający go Łukasz Zawora zaliczył większe poparcie od samego MG – więc aż tak bym na nich nie liczył 😉

  10. Tomek
    Luty 12, 2014

    Zmiana brandu to nie upadek. Upadek to miał Amstrong. On dalej ma grono odbiorców, ba, obecnie jeszcze większe. Oczywiście że jakość tego co sprzedaje jest w najlepszym wypadku nic nie warta, ale atakujesz tutaj marketing i to że prowadzi bloga.
    A o finanse jego bym się raczej nie martwił. Wynajem na Górczewskiej kosztuje go 25.000zł miesięcznie, z pracownikami i lb spokojnie w 50k się zmieści. Prowadząc te szkolenia co prowadzi na pewno ma spory plus.
    Odnośnie prawników i sprawy sądowej, wcześniej widać było że nie wiesz informacji które powinieneś wiedzieć znając kogokolwiek z jego pracownikow, wiec co do tego jestem bardzo sceptyczny. On zawsze negatywny PR usuwał u siebie a innych ignorował, mówił o tym nawet na szkoleniu, więc nie sądzę aby chciał to zmieniać. Szczególnie ze wtedy potencjalnie inne osoby stanęłyby w obronie i wniosły inne fakty jak np. Kradzież kasy z eddu. To byłby tak głupi pomysł ze nie wierze aby Mat chociaż przez sekundę o nim pomyślał. Przynajmiej moje zdanie.

    • Cezary
      Luty 14, 2014

      Jest około 300 świadków (w związku z eddu), a liczby mówią same za siebie…

      • Tomek
        Luty 14, 2014

        300 osób odnośnie czego, nie rozumiem do końca. W kontekście sprawy sądowej? Jeżeli mówił o tym publicznie na szkoleniu (w co naprawdę nie wierzę) to możesz napisać co powiedział, to nie jest tajemnica. Jeżeli piszesz w kontekście kradzieży pieniędzy to znając sprawę przynajmniej z informacji jakie dostałem to on powinien za to odpowiadać jak dla mnie przed sądem. Obiecał przeznaczyć pieniądze na rozwój projektu/firmy a wziął je do swojej kieszeni. Przez jego obietnicę w projekt eddu zaangażowało się dużo osób które nie wiem czy by to zrobiły jakby wiedziały, że wszystko idzie do Mata. Teraz pewnie aby sprawa nie została rozdmuchana projekt eddu jest zamknięty. Kolejnym powodem jest to, że nie udało mu się spieniężyć tego projektu. Ciężko w kontekście eddu coś dodać.
        A o liczbach mówiących samych za siebie nie wiem do czego uderzasz 😀

  11. Cezary
    Luty 14, 2014

    A swoją drogą, rozmawiałem kiedyś z jednym Brazylijczykiem którego poznałem kilka miesięcy temu. Człowiek totalnie wyjęty z poza tematu. Na moją prośbę zrobił szybki research nt. MG w Brazylii, po kilku minutach powiedział: „man, he’s got lot’s of negative feedback”(człowieku, on ma ogrom negatywnych opinii).

  12. Tomek
    Luty 14, 2014

    „1 promil konwersji na szkolenie za 5 tysięcy z filmu na yt? Gdyby tak było, ceny reklam na YT byłyby duuużo większe niż są.”

    My tutaj mówimy o reklamie 15 minutowej gdzie odbiorca który poświęci 15 minut na wywiad jest zachęcony słowami trener i psycholog. Zwróć uwagę, że Łukasz ma skrajnie inne wyświetlenia filmów w zależności od tego kto jest gościem. Wskazuje to, że widza głównie interesuje gość programu. Mamy więc nie 15 sekundową reklamę produktu gdzie każdy wie, że chodzi o sprzedaż, ale 15 minutowy film dla osób które są zainteresowane słowem psychologia i trener. A 15 minut Mateusz w kontekście lania wody może zamienić na naprawdę dobrą promocje siebie i 1 promil wg. mnie wcale nie jest przesadzony. Zwróć uwagę, że on tam nie poszedł aby dać wywiad (tak jak myślą ludzie, on nie został zaproszony ale sam się zaprosił), ale aby zrobić sprzedaż. I jeżeli chodzi o sprzedaż to naprawdę wierze, że on te 15 minut zamieni w dobre zyski. Być może nie doceniasz różnicy między reklamą ukrytą a bezpośrednią, reklamą 15 sekundową i minutową, reklamą skierowaną do wszystkich i do konkretnej grupy zainteresowanych oraz umiejętności Mateusza w kontekście sprzedaży i robienia image z samego siebie. Być może ja przeceniam to wszystko i okaże się, że niewiele mu to dało. Obym się mylił.

    „Jakieś dowody na to? Zeznania podatkowe, te sprawy?”

    Zeznanie znam jedno o którym mówił jego pracownik. W nim akurat był na minusie. Przy czym wtedy większość osób za jego szkolenia nie płaciła podatku bo sam do tego namawiał aby było taniej (swoją drogą jakby miał kontrolę to nie wiem jakby się z tego wykręcił :D). Natomiast prosta matematyka (wynaejm biura koszt 300.000zł rocznie [wg. pracowników] = 60 osób na szkoleniu za 5.000zł, jak doliczysz pracowników i LB to na pewno ma wyniki podchodzące pod 1mln w samej polsce). Na kolejnego praktyka w marcu nie masz już miejsc.

    „A ja całkiem sporo, w gruncie rzeczy większość tego co kupuję… Może dlatego, że nie kupuję gotowych dań, tylko raczej składniki, a te zwykle po prostu pokazują czym są?”

    A to jestem zdziwiony. Na większości produktów wliczając w to te wyżej półki, ekologiczne, zawsze opakowanie pokazywało coś innego. A produktach tańszych nie wspominając. Być może nie bywasz w większych sklepach albo nie zwracasz na to uwagi, ale naprawdę opakowanie to zupełnie inna historia niż produkt.

    „Chcesz obalić mój argument? Wykaż jego wadliwość.”

    Zrobiłem dokładnie to poniżej czego już nie cytujesz 🙂 Piszesz, że ktoś zrobił błąd i przez to nie jest czołówką. Jak Małysz oddał kiedyś zły skok, to przestał być czołówką skoków? Jak Szczęsny zrobił ogromny błąd w ważnym meczu który kosztował zespół tytułu to czy przestaje być świetnym bramkarzem? Nie rozumiem dlaczego zrobienie błędu dzisiaj jest tak bardzo nacechowane czymś negatywnym i utratą pozycji.

  13. Robs
    Luty 16, 2014

    „Nikt nie robi takich statystyk ani nie pyta uczestnika czy jest z polecenia.”

    Korporacje mają całe działy temu poświęcone, małe firmy robią to za pomocą zwykłych ankiet. Więc sorry, ale nie ma, że „nikt nie robi takich statystyk”.

    „Bądź co bądź to wciąż czołówka na polskim rynku szkoleniowym jeżeli chodzi o obrót finansowy.”

    Oj bzdura. Na rynku szkoleniowym w Polsce jest sporo o wiele większych firm, które pracują np dla korporacji, ale nie wiesz o nich, bo nie robią wokół siebie szumu i nie muszą się bawić w kult jednostki. Ba, w Polsce jest sporo indywidualnych osób, które na luzie zarabiają więcej na szkoleniach, m.in byli/obecni politycy, comedialniejsi profesorowie, a nawet paru ludzi od consultingu.

    „Tobie się nie podoba ich zagranie, mi się podobają ich liczby i osiągi.”

    Ustalmy, że poza liczbą fanów na facebooku nie masz wglądu w żadne inne liczby, więc raczej nie możesz się na nie powoływać.

    „Prowadząc te szkolenia co prowadzi na pewno ma spory plus.”

    Na czym opierasz to „na pewno”?

  14. Tomek
    Luty 17, 2014

    Robs kompletnie z całym szacunkiem ale nie rozumiem o czym piszesz 🙂

    Ja piszę o uczestnikach a Ty o korporacjach. GRMG nie robi badań nt. Polecenia.

    Ja piszę o osobach robiących szkolenia tj jak Grzesiak. Obecnie może jedynie Wawrzyniak go bije. Co mają do tego korporacje robiące szkolenia dla firm.

    Fanów na Facebooku? Ja nie oceniam lb pod kątem fanów na Facebooku, nie wiem co maja fani na Facebooku do ich osiągnięć.

    Ich wynik finansowy – znam jego koszty stałe, dwukrotnie sprzedał praktyka przed czasem i tylko to daje mu niezły profit. Do tego jego polityka teraz to $ wiec sadze ze spokojnie z bardzo dobra 7 cyfrowka zamknie ten rok.

    • Artur Król
      Luty 17, 2014

      Tomek, znajac strategię MG, nie ma u niego coś takiego jak „sprzedaż praktyka przed czasem” 🙂 Jak jest za dużo osób, to mogą siedzieć za filarem, albo wynajmie się jeszcze większą salę (co też się czysto praktycznie opłaca). „Wyprzedanie przed czasem” to zwykłe budowanie pozornej niedostępności 😀

  15. Tomek
    Luty 18, 2014

    Jakbyś tego nie nazwał to dwukrotnie na miesiąc przed szkoleniem nie było możliwości kupienia na niego miejsca. A prowadzi tych praktyków 6 rocznie a nie jak wcześniej 4.

    • Artur Król
      Luty 18, 2014

      Nie „jakbym tego nie nazwał”, bo to dość kluczowe rozróżnienie. To powiedziawszy – obstawiam, że gdybyś napisał i baaaardzo chciał, to w tajemniczy sposób miejsce by się znalazło 😉

      • Robs
        Luty 20, 2014

        Ciekawa sprawa, że w przypadku takiego kultu od razu się pisze, że nie ma miejsc, żeby zdeterminowani wyznawcy przyszli w dobrej ilości. Dość nieoczywisty markieting, nie do wszystkiego, ale skuteczny.

        Jest tego jakaś bardziej lajowa wersja? Coś innego niż np „ostatnie miejsca”?

      • Cezary
        Luty 20, 2014

        Niższa cena jeżeli zakup jest odpowiednio przed szkoleniem. Ostatnie miejsca mają za zadanie wywołać poczucie straty. W pierwszej kolejności budujesz napięcie opisem, wywołujesz chęć zakupu – dajesz cukierka. Później mówisz ‚tylko się pospiesz, bo inaczej ‚zdobycz’ umknie Ci z przed nosa” – zabierasz cukierka. Powoduje to ogromny wzrost chęci zakupu, buduje napięcie.
        Sprzedawcy zależy na tym aby klient podjął szybką decyzję na emocji entuzjazmu która została wywołana. Jeżeli tego nie zrobi, jest duża szansa że po przemyśleniu/przeanalizowaniu/skonsultowaniu klient nie dokona zakupu, lub po prostu zapomni o tym.

Napisz swoje zdanie

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Luty 4, 2014 by in manipulacja, Mateusz Grzesiak and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: