D i l i g i t o

Żyj bezpiecznie, rozpoznaj manipulację. Dowiedz się jakie techniki są wykorzystywane w celu wywieranmia wpływu na jednostki, grupy i kolektyw. Uodpornij się.

Diligito – hejt czy przestroga?

Jesteśmy odwiedzani przez coraz szersze grono odbiorców. Bardzo nas to cieszy i dziękujemy za wasze komentarze które są dla nas bardzo cenne. Minęło już kilka miesięcy od pierwszych wpisów na ‚misjonarzmg’. Zbliża się koniec roku i nadszedł czas podsumowania oraz przypomnienia dla tych którzy nas dopiero poznają.

Wiele z tych osób jest zbulwersowanych, sposobem w jaki  piszemy o ich ‚wzorze’/guru. Doświadczenie, które zdobyliśmy w tym krótkim okresie kilku miesięcy pokazuje, że jest to naturalna reakcja obronna osób które były poddane hipnozie. Mieliśmy do czynienia z osobami, które broniły go nawet za cenę własnego imienia – dziś Ci sami ludzie już z nim zakończyli współpracę lub przyznają nam rację.

Dlaczego?

Przejrzeli na oczy!

Co mnie skłoniło do tego, aby swój własny czas poświęcić na pisanie negatywnego bloga o drugim człowieku?

Osoby, które mnie znają wiedzą doskonale, że jestem osobą stanowczą ale i bardzo pokojową. Często bezinteresownie służę pomocą nawet obcym. Pomimo spokoju i bardzo pozytywnego nastawienia na co dzień, nie potrafię patrzeć bezczynnie jak człowiek wykorzystuje drugiego człowieka do spełnienia własnych żądzy.

Ja oraz setki innych osób zostaliśmy oszukani przez Mateusza Grzesiaka, który wiele obiecywał – ale w większości skończyło się na pustych słowach. Gdy zacząłem mu zadawać pytania dotyczące jego działalności, o to że wiedza którą sprzedawał kiedyś- dziś jest nieaktualna. Jaką mam gwarancję, że jak pójdę do niego na kolejne szkolenie to wiedza za trzy lata nie okaże się bez użytecznym kitem ? – przestał odpowiadać, zaczął na mnie bluzgać i próbował mnie uciszyć.
Próbował zamknąć mi buzię, w wyniku czego powstało miejsce gdzie swobodnie można się wypowiadać. Do tej pory nie odpowiedział na żaden zarzut.

Dla przypomnienia dodam, że jeszcze rok temu o tej porze miał ogromny zespół współpracowników i prężne Eddu – dziś nic nie zostało. Eddu padło a współpracownicy odeszli. Raz uczył wypierania emocji a innym razem aby ich nie wypierać. Bawi się czyimś życiem. Nie bierze odpowiedzialności za własne czyny, ale jednocześnie zgarnia za to ogromne pieniądze.
Pisemnie zobowiązał się dawać dożywotnie wsparcie, a gdy zadałem mu pytanie to mnie zbywał lub ignorował.

W tym miejscu pragnę podkreślić, że część wiedzy którą sprzedaje jest naprawdę wartościowa ale  niestety między wierszami jest wiele bzdur. Autorytety z dziedziny psychologii potwierdzają ten fakt. Część wiedzy, którą dostałem była bardzo pomocna. I  gdyby na tym był koniec to byłbym stałym klientem MG. Pomimo, że znajdziesz kilka użytecznych rad w każdej książce czy szkoleniu to on dodatkowo z premedytacją uzależnia swoich klientów od siebie.

Przez prawie dziesięć lat uchodziło mu to na sucho, nikt się nie odzywał bo ludzie się bali lub byli przekonani o jego wielkiej mocy. Wierzyli w ciemno w jego słowa często żyjąc w niezgodzie z samym sobą. W pewnym momencie poszła fala pobudki. Klienci, którzy byli z nim do tej pory się odwrócili. Biznes zaczął się sypać.

Mateusz Grzesiak nikomu nie starał się udowodnić, że Cezary Bachlej się myli. Nie próbował nawet rozmawiać. Oficjalnie nigdy nie odniósł się do fali krytyki jaka się pojawiła. Nie napisał tutaj komentarza pod własnym nazwiskiem czy nawet nie próbował rozmawiać z autorem.

Nie próbował ratować własnego wizerunku przed dotychczasowymi klientami. Co zrobił w zamian?
Poszukał nowych. Poszedł w masówkę, stając się jeszcze bardziej wyrafinowanym i bezwzględnym sprzedawcą. Jest gotowy wmówić Ci że masz problem, wydrzeć Tobie ostatnią złotówkę lub wpakować Cię w kredyt. Nie po to by pomóc, ale aby więcej zarobić.

Granica przyzwoitości została dawno przekroczona!

Dziś starannie dobierani są uczestnicy. Przed występem wynajmuje ludzi, którzy się zajmują jego wyglądem: fryzura, make-up, ciuchy – wszystko po to by wyglądać ‚bogato’. Udaje gwiazdę, bo przecież jego szkolenia to jedna wielka gra aktora.

Wnioski jakie wyciągnął nie opierają się a tym jak być lepszym człowiekiem czy jak dawać ludziom bardziej sprawdzone informacje. Naprawa wizerunku nie polega na tym że, od teraz będzie szczery i już nigdy więcej nie będzie nikogo oszukiwał. Wręcz przeciwnie…
Na szkoleniach podsyła handlowców którzy mu zostali. Mają oni za zadanie wykluczyć osoby mniej podatne, takie które będą się stawiać oraz z prawdopodobieństwem choroby psychicznej.

Mateusz Grzesiak chce mieć dobry materiał na słuchaczy/klientów, a nie leczyć czy pomagać ludziom…

Wpis ten dotyczy głównie nowych osób które się tu pojawiają. W pierwszej kolejności wmawiał wszystkim, że jest misjonarzem i jego misją jest zbawienie nas wszystkich. W planach miał otwierać szkołę życia w której od małego nasze dzieci będą uczyć się kluczowych umiejętności o życiu. Organizował Campy na których zbierał pieniądze na rozwój misji. Wszystkich okłamywał. Nadal to robi tylko o poziom wyżej. Ten blog jest przestrogą!

Teraz już wiesz więcej, teraz możesz rozpocząć własne poszukiwania, zacząć zadawać pytania (np. Czy to co tu jest napisane jest prawdą…?) Poczytaj inne opinie, nie tylko te wyreżyserowane. Pamiętaj, że są żołnierze którzy go bronią w internecie.

My nie mamy nic do ukrycia. Jesteśmy ciekawi odpowiedzi na wiele pytań które są ignorowane. Z chęcią podejmiemy dialog.

Bardzo chcemy zakończyć temat Mateusza na tym blogu.  Niestety sam zainteresowany nam nie pozwala, ciągle robiąc jeszcze większy bałagan – to nie może być przemilczane.

Chcemy tylko aby MG w końcu się ogarnął, przestał wyzyskiwać ludzi i zaczął być człowiekiem. Aby zaczął widzieć w naszych duszach znacznie więcej, a nie tylko potencjał sprzedażowy. Nie wszystko ma swoją cenę… Chcemy aby stał się człowiekiem i zszedł na ziemię. Nie obrażał się, tylko posłuchał słów krytyki.

Na koniec

Gdyby jedna osoba by mi powiedziała że coś jest ze mną nie tak, może bym ją olał.
Gdyby dwie osoby mi powiedziały że coś jest ze mną nie tak – zaczął bym się zastanawiać.
Gdyby pięć osób mi powiedziało że coś jest ze mną nie tak –  może rzeczywiście jest coś na rzeczy?
Gdyby większość ludzi mi to mówiło – tak jak to miało miejsce przed falą odejść z firmy.
Gdyby ktoś założył bloga na ten temat – i to nie jedna osoba.
Gdyby była masa negatywnych komentarzy w moim kierunku…

Zastanowił bym się czy nie ma w tym choć ziarna prawdy.

Autor: Cezary Bachlej
(+R)

Bądź na bieżąco! Dołącz teraz na  Facebook‘u

Reklamy

22 comments on “Diligito – hejt czy przestroga?

  1. aleksis
    Listopad 15, 2013

    Jakie to szczęście, że mimo bycia o krok od wykupienia pakietu szkoleń u MG (choć byłem na jednym 2-dniowym), ostatecznie w 2010 roku wybrałem pakiet trenerski u innego trenera. Jeśli racjonalizm, a nie wiara w bajki jest ważniejszym kryterium, wówczas jest szansa na zabezpieczenie się przed nieuczciwymi trenerami.

    P.s życzę powodzenia w nagłaśnianiu tego typu spraw, nie jestem zaskoczony rozmiarami Cienia, jakim charakteryzują się tacy misjonarze. zapowiada się fascynująca rozgrywka między Twoim blogiem, Cezary, a ludźmi z livebrandu. Wierzę, że PRowo Cię nie załatwią.

    • Jankowski
      Listopad 15, 2013

      Libebrand? Chodzi o tę firmę: facebook.com/livebrand? Jeśli tak to mega profesjonaliści i w przypadku większych kłopotów mogą zmieść z powierzchni internetu ten blog, chociażby z pomocą prawników. Swoją drogą nie wiedziałem, że LB i MG współpracują, ale to by tłumaczyło fakt, że MG wystąpi w 20 metrach. Myśle, że realny scenariusz jest taki, że nigdy nie odpowiedzą, bo reakcja zrobiłaby temu blogowi sporą reklamę, a obecna odwiedzaloność jest raczej skromna.

      To czego mi tu brakuje to KONKRETÓW. Konkretnych zdarzeń, zachowań, przypadków. Obecnie są same ogólniki, a to ma raczej małą efektywność.

      • Cezary
        Listopad 15, 2013

        Problem w tym że nie mogę podać konkretów. Ludzi, zdarzeń itp… to jest niewykonalne.

        Wiele jest osób które chcą dzielić się informacjami, ale mało kto chce aby go w tu widziało(z różnych powodów).

      • Jankowski
        Listopad 16, 2013

        Nie rozumiem. Jak to nie możesz podać? Co Ci w tym przeszkadza? Jeśli masz wiedzę w tym temacie i klawiaturę pod dłoniami to jest to jak najbardziej wykonalne. Znajdź trzy powody dla których jest to prawdą.

      • Cezary
        Listopad 16, 2013

        No proszę Cię – nie prosiłem o coaching 😉
        Dziennikarska tajemnica mi nie pozwala.

        Wiesz, ja nie każę nikomu wierzyć mi na słowo. Jak ktoś nie chce to niech nie wierzy.

        Ja mam prawo wyrazić własne zdanie. Napisać to co ja sam, oraz wiele innych osób zauważyło – i wcale nie muszę podawać z kim o tym rozmawiam. To reakcja ‚zainteresowanego’, milczenie i próba zatuszowania oraz obrócenia całej sprawy tylko potwierdza prawdziwość słów które piszę.

      • Jankowski
        Listopad 16, 2013

        Nie jesteś dziennikarzem.

      • Cezary
        Listopad 17, 2013

        Nie jestem, ale potrafię dotrzymać danego słowa.

      • Artur Król
        Listopad 18, 2013

        Jankowski, przeciwnie. W świetle prawa prasowego, regularnie prowadzone blogi są dziennikami, więc autorzy w nich piszący podpadają również pod bycie dziennikarzami.

        No a oprócz tego jest coś takiego jak zwykła, ludzka przyzwoitość – polecam 🙂 Jeśli ktoś podaje Ci informacje chcąc zachować przy tym anonimowość, a Ty się na to zgadzasz, to sytuacja jest jasna – dbasz o anonimowość tej osoby i tyle.

  2. Karol
    Listopad 16, 2013

    No właśnie gówno potwierdza. Nie musisz podawać przecież danych informatorów czy innych detali. Po prostu przedstaw sytuacje z życia Grzesiaka, które pokazują jaki to dokładnie jest. 😉

    • Cezary
      Listopad 17, 2013

      Masz tu wiele takich sytuacji opisanych…
      Nie będę się wdawał w tego typu dyskusję bo dla mnie to nie ma żadnego sensu. Jeżeli ktoś potrafi wyciągnąć wnioski, to je wyciągnie. Jeżeli ktoś nie potrafi, to trudno. Jeżeli mimo tego co tu jest napisane ktoś nadal będzie miał ochotę przekonać się na własnej skórze – okej. Moja robota jest wykonana – ostrzegałem, ale nie będę nikogo prowadził za rękę.
      Na zakończenie dodam tylko że zbyt konkretne sytuacje pozwoliły by MG zidentyfikować moich informatorów.

      • Jankowski
        Listopad 18, 2013

        „Na zakończenie dodam tylko że zbyt konkretne sytuacje pozwoliły by MG zidentyfikować moich informatorów.”

        I…? Co wtedy? Przyjadą do nich tak zwane chłopaki z bejsbolami?

  3. Aster
    Listopad 29, 2013

    Wszystkim napastnikom insynuującym autorowi nieprawde:
    brak dowodu prawdy nie oznacza dowód braku prawdy
    Pozdrawiam
    Dobra robota Cezary
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_ignorantiam

  4. Łukasz
    Styczeń 21, 2014

    a ja poproszę Pana Cezarego o kontakt mailowy
    chciałem zadać pytanie, ale wolę to zrobić prywatnie

    • Cezary
      Styczeń 21, 2014

      Zapraszam na facebook.com/czasruszyc

      • Łukasz
        Styczeń 22, 2014

        chodzi mi tylko o to czy wg Pana „hipnotiks” można rozważać jako produkt szkodliwy ?

      • Łukasz
        Styczeń 23, 2014

        w zasadzie chciałem tylko spytać jaka wg Pana jest szkodliwość produktu „Hipnotiks”?

  5. Mateusz
    Luty 2, 2014

    Tez mnie ciekawi ad. Hipnotiks, bo kiedys tego sporo sluchalem.

  6. ChciałemSieTylkoRozwijac
    Luty 6, 2014

    Rowniez jestem ciekaw.

  7. Kielbasko
    Kwiecień 16, 2014

    Mnie ciekawi czy ty pan Cezary stoii za stronami na fb ktore wyrosły jak grzyby po deszczu i obrażają ludzi którzy Grzesiaka lubią? Bo jedno to jest mowic co się o kimś mysli i starać się przekonać do tego innych a inna sprawa to publiczne obrażanie osób 3 najczęściej nie związanych z MG… bo to nie tylko jest hamskie i jesli związane z Cezarym to pokazuje jego (patrząc przez pryzmat tych stron) bardzo niski poziom i rzuca cień na to wszystko co tu jest napisane… taki „MG do mnie nie odpisał więc rzucę fochem i będę obrażał jego i kogokolwiek na literę M…”

    • Cezary
      Kwiecień 17, 2014

      Jeżeli ja coś piszę lub robię to chcę aby było wiadomo że to ja! 🙂

      Nie mogę odpowiadać za cały internet,
      ani za to że MG tworzy sobie wrogów…

  8. Kamil
    Listopad 25, 2015

    Śmierdzi mi tu psychopatą.

    • Cezary
      Listopad 25, 2015

      Mi również. Dlatego napisałem o tym bloga.

Napisz swoje zdanie

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Listopad 15, 2013 by in manipulacja, Mateusz Grzesiak and tagged , , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: