D i l i g i t o

Żyj bezpiecznie, rozpoznaj manipulację. Dowiedz się jakie techniki są wykorzystywane w celu wywieranmia wpływu na jednostki, grupy i kolektyw. Uodpornij się.

Jak Grzesiak sprawia, że ludzie milczą..?

Po tym jak publicznie zacząłem zabierać głos, powstało wiele szumu wokół całej sprawy – okazało się, że poszkodowanych jest o wiele więcej. Ludzie zaczęli się publicznie wypowiadać i została przełamana pewna bariera strachu. Wcześniej większość ludzi bała się odzywać, bo byli poddani tak mocnej hipnozie.

Jak Grzesiakowi udało się zahipnotyzować swoich kursantów ?

Mateusz Grzesiak na szkoleniu wywołuje strach i szacunek przy użyciu określonych technik – a następnie łączy (kotwiczy) to w umysłach odbiorców ze swoją osobą.

Opowiada o tym że jest prawnikiem – ludzie czują szacunek do prawników, ponieważ potrafią oni obsługiwać się prawem. Czymś czego większość ludzi nie zna, nie rozumie i czuje respekt. Przeciętny Kowalski z reguły zakłada,  że nie ma szans na wygranie sprawy w sądzie z prawnikiem.

Jednak jak pisze pan Andrzej Wencel w komentarzach na plotkarskim portalu NLP o rzekomym zastraszeniu przez MG:

MG nie jest prawnikiem, nie ma skończonej żadnej aplikacji.

Kolejnym posunięciem jakie stosuje Grzesiak jest opowiadanie o niebezpiecznych sytuacjach, jak np. sam sobie dał radę z 40 lokalnymi kozakami.
Na scenie wolno mu wszystko, gdy trzyma ludzi w transie jednym ze sposobów, jakie stosuje, aby wywołać strach to np. tzw. „Shark Look”.

Przyjmuje postawę bojową, podwija rękawy, obniża brodę, patrzy pewnie prosto przed siebie z groźną miną… Nagle rusza w Twoim kierunku pewnym szybkim krokiem z napiętymi mięśniami. (Dokładnie tak jakby zaraz miał Cię zaatakować). Naturalnym odruchem w takim momencie jest podniesienie się poziomu adrenaliny a następnie obrona, atak lub ucieczka – każda z tych sytuacji jest stresowa. Pokazując tę technikę, jednocześnie kotwiczy się na mocnego i niepokonanego.

Swój wygląd i ton głosu łączy w umyśle odbiorcy z zagrożeniem, a następnie umiejętnie wkłada to w różne konteksty (używając również zakotwiczonego wcześniej tonu,mimiki i gestów) na wypadek gdyby ktoś zechciał się sprzeciwić w przyszłości – aby automatycznie odpalił się strach, szacunek i blokada.

Kotwiczy się jako groźnego samca alfa, po to, aby ludzie nie wchodzili mu w drogę. Jest to bardzo sprytne zagranie, unicestwia ono potencjalnych przeciwników i sprawia, że siedzą cicho, podczas gdy MG dalej robi to, co chce.

Grzesiak wykorzystuje kotwiczenie do bardzo wielu rzeczy. Raz zakotwiczony ton głosu, lub gest może być dowolnie użyty w przyszłości. Jeżeli ma do dyspozycji pełen wachlarz mocno zakotwiczonych emocji (a przypominam, że jest on profesjonalistą). Łączy je tak aby uzyskać własny cel. Strach z próbami sprzeciwu. Podziw, adorację, szacunek, ze swoja twarzą, imieniem nazwiskiem itd. itp. Jest to zagranie poniżej pasa skierowane w słabszych i wiąże się z brakiem jakiejkolwiek etyki zawodowej. Kotwiczenie jest siekierą, Grzesiak zamiast budować domy,       ścina głowy własnych klientów.

Sam tworzy ładnie wyglądający obraz w umysłach kursantów. W ten sposób nie daje czasu na to, aby kursanci sami sobie wyrobili zdanie na jego temat. Sprawia że wierzą w to, w co MG chce, aby wierzyli, zasłaniając w ten sposób prawdę.

Autor: Cezary Bachlej

Korekta: Manuela Serafin

Bądź na bieżąco! Dołącz teraz na  Facebooku

Zobacz również: Coahing u Grzesiaka – czyli jak wyjść z większym problemem niż z tym, z którym przyszedłeś.

Advertisements

23 comments on “Jak Grzesiak sprawia, że ludzie milczą..?

  1. Taki_Sobie_Chop
    Wrzesień 12, 2013

    Grubo widzę, dobrze, że trafiłem na tą stronę.

    • dsa67d46884
      Lipiec 24, 2014

      Co za bzdury i pieprzenie. Tyle jego szkoleń widziałem i na kilkanaście z nich, tylko w jednym, w ciągu 2 godzin, zrobił to raz,, trwało może 5 sekund, żeby pokazać jak działa strach i jak można działać i używać go, pokazał to i wbiegł prawie w kursanta, nic mu nie zrobił, a skończyło się na kupie śmiechu. On sobie robi jaja w ten sposób, a nie zastrasza nikogo. Jak widzę takie bzdury w internecie jak ten wpis powyżej to aż mi się szkoda robi autora.

      • Cezary
        Lipiec 25, 2014

        Dzięki za potwierdzenie faktów 😀

        To jest happy end – jak w amerykańskim filmie. Czyli taki trik żeby zmienić emocję, bo z reguły emocja na jakiej dane wydarzenie się kończy zostaje zapamiętana najlepiej.
        Przyznałeś jednak że była chwila strachu i prawie staranował kursanta – w tamtym momencie nikt się nie śmiał.

  2. Met-Fan
    Wrzesień 14, 2013

    Tu nie do końca też jest wielka magia. Ludzie bardzo rzadko piszą negatywne recenzje czegoś na co wydali dużą kasę, bo zwyczajnie wstydzą się przyznać (sami przed sobą, a co dopiero publicznie), że zostali zrobieni w jajo. Psychologiczne mechanizmy racjonalizacji, obrony ego i samooszukiwania się są bardzo mocne. Poza tym to szkolenia z umiejętności miękkich. Ciężko zatem stwierdzić totalnie obiektywnie „nie dostałem tego a tego, a było to obiecane w umowie” – zawsze może po tym nastąpić argument „nieprawda, przecież był wykład i ćwiczenia, zatem to Twoja wina” lub coś podobnego. Możliwości przerzucenia odpowiedzialności na klienta jest masa; to z góry stracona w tym starciu pozycja.

  3. Marcin
    Wrzesień 19, 2013

    Gwałt na psychice, niszczenie indywidualności, nakłanianie do wydawania pieniędzy na kolejne produkty/szkolenia, stosowanie technik ograniczających świadomość, psychomanipulacja – tak można nazwać działania tej osoby. Trzeba nazwać to po imieniu. Psychomanipulacja jest karalna – sprawą powinien zająć się prokurator. Pytanie czy znajdą się odważni by sprawę zgłosić?

    • Met-Fan
      Wrzesień 27, 2013

      Brzmi fajnie, ale z jakiego konkretnie artykułu kodeksu karnego miałoby to się stać?

    • Starszy
      Październik 2, 2013

      Kotwiczenie tego typu i inne metody nie są udowodnione naukowo. Wątpię więc, czy któryś z psychologów, którzy najczęściej mówią, że „NLP nie działa”, a byłby biegłym w tej sprawie, uznał winę.

      Tego, co Mat robił nie widzieli często nawet inni trenerzy, bo przywiózł nową technologię od Bandlera w 2004 czy 2005. Grzesiakomania mija jednak najczęściej z czasem – od pół roku, do 2-3 lat u opornych.

      Zderzenie z rzeczywistością bywa nieprzyjemne, ale życie obwinianiem wyżej wspomnianego jest bez sensu. Wielu fajnych rzeczy uczy, sporo zasobów można zmodelować. Ale tylko to, co jest zgodne z Tobą. I koniec, wio do przodu przez życie.

      Mat fizycznie nikomu pistoletu nie przykłada do głowy – ludzie łakną tej przebojowości i pewności siebie, sami chcieliby tacy być – więc do niego lgną.

      W zasadzie to odrzucenie autorytetu Mata też jest fajnym doświadczeniem, bo wzmacnia autorytet własny.

      Tym pozytywnym akcentem anonimowo pozdrawiam

      • qweoieuort
        Październik 31, 2013

        I ja sie z tym komentarzem zgadzam. Grzesiak daje z jednej strony wartosciowa wiedze, a z drugiej jego szkolenia sa owiane manipulacja, kreowaniem sobie wielkiego wizerunku guru i na to trzeba uwazac.

  4. Hemligheterr
    Kwiecień 7, 2014

    Możecie podać konkretne przykłady takich krzywd z konkretnych szkoleń? Chciałbym im się bliżej przyjrzeć. Znam Grzesiaka tylko z (wielu) internetowych szkoleń, dla mnie też wiele z nuaczancyh przez niego rzeczy jest dobre, czyni mnie bardziej inteligentnym i szczęśliwszym człowiekiem, a logicznie interpretując jego szkolenia zawsze dochodziłem do wniosku, że uczy odporności na manipulację w życiu, na tandetne prądy społeczne, niczego nie narzuca, wszystko trzeba odnaleźć w sobie. Nie zauważyłem kreowania się na guru, zauważyłem natomiast niezakwestionowane i zgeneralizowane przekoanania autora tekstu. Pozdrawiam 🙂

    • Artur Król
      Kwiecień 8, 2014

      To może jeszcze przedstaw się z imienia i nazwiska oraz jakiegoś linku spolecznościowego, żeby można było sprawdzić czy jesteś faktyczną osobą, czy np. prowcem 😉

  5. Jednak może prawnik
    Maj 15, 2014

    W kwestii formalnej. Jak skończysz studia prawnicze możesz określać się, że jesteś prawnikiem (masz wykształcenie prawnicze).
    Aplikacja daje ci status radcy prawnego, adwokata bądź innych zawodów prawniczych.
    Więc być może skończył prawo i faktycznie może mówić, że jest prawnikiem?

    • Karol
      Czerwiec 8, 2014

      Tak, skończył prawo. Z tego co wiem to chyba w sumie 4 kierunki.
      Osobiście uważam, że przekazywana przez niego wiedza jest bardzo wartościowa, ponieważ bardzo pomaga w życiu codziennym, w walce z samym sobą czy przeciwnościami losu.
      Natomiast, artykuł porusza istotną kwestię, zawsze trzeba być ostrożnym, choć z drugiej strony jako coach, dokładałbym wszelkich starań, aby być właśnie tak postrzeganym przez swych kursantów.
      Tak na prawdę to od mowy ciała zależy wszystko. Przy okazji MG porusza kwestie, które tak na prawdę są na tyle odmienne, że ludziom ciężko jest to skonfrontować z życiem codziennym, ponieważ stają przed faktem naruszenia fundamentów swojego ego, bez którego nikt nie jest w stanie funkcjonować. Co rodzi dodatkowe pytania czy nawet frustrację – wiem to z autopsji.
      Podchodzę do tego z dystansem i wyciągam dla siebie to co jest dla mnie najlepsze.
      Pozdrawiam.

    • 6GhosT9
      Czerwiec 14, 2014

      Ok, skończył prawo. Może mówić, że jest prawnikiem, tak jak osoba po biologii może mówić, że jest biologiem, a po teologii teologiem. Właściwie nie łamie prawa, podając się za kogoś kim nie jest, bo nie mówi, że jest adwokatem ani radcą, ale zauważ, że jest to strasznie sprytne wykorzystanie pewnego malutkiego niedopowiedzenia i braku precyzji językowej do zbudowania większego autorytetu. 😉

  6. dan
    Wrzesień 10, 2014

    Zawsze mnie to zastanawia…Wychodzi np. zajebisty trener na scene, ktory trenuje 30 lat…nigdzie sie nie uczyl „oficjalnie” albo swiadomie, ale doswiadczenie sprawia ze umie wiele – nie umie tego wytlumaczyc…ale umie – jest zajebisty…Drugi trener sie nauczyl, umie, umie nawet wytlumaczyc.

    Ten pierwszy jest zajebisty, bo naturalny, bo talent i jest jaki jest..

    Ten drugi to manipulant i brak mu dobrych intencji.

    Tak jak gosc ktory jest cassanova z „natury.” „Ten to umie laski wyrywac, zajebisty”

    Drugi sie nauczyl: „Ten to wie co robi, manipuluje i skreca laski, a wiem ze manipuluje bo uczy jak sie rozmawia i jak sie klepie”

    To jakies kiepskie podejscie do tych spraw – pomyslcie.

    A dwa ze czytanie i wymyslanie dlaczego gosc robi to co robi, ze ego, ze tego czy owego to tworzenie relacji bardziej z wlasnym mozgiem niz ze swiatem zewnetrznym. W skrajnych przypadkach konczy sie to paranoja…ze kamery sa na ulicach zeby nas sledzic, ze w telefonie jest chip tylko po to zeby Cie programowac, ze sa agenci wywiadu na ulicy…

    • Cezary
      Wrzesień 12, 2014

      To nie istotne czy ktoś sam się nauczył, czy ze szkolenia. Liczą się intencje jakie stoją za zachowaniem.

      Czy jest różnica między złodziejem który kradnie 30 lat i jest naturalny, a drugim, który nauczył się fachu?

  7. Marcin U
    Grudzień 7, 2014

    Szkoda że życie niektórych jest tak nudne, ze zajmują się życiem innych…

    • Marta
      Styczeń 20, 2015

      Wiesz, jeżeli ktoś ma komuś zapłacić pare tysięcy , to jest naturalny odruch , ze wcześniej tę osobę sprawdza. No, chyba, że jest idiotą.

      • Cezary
        Kwiecień 12, 2015

        Dokładnie sprawdza, jednak kiedyś nie było o nim złego słowa w internecie. To główny powód założenia bloga. Pozdrawiam

  8. saarmoon74
    Kwiecień 5, 2015

    Dziwi mnie, że prowadzacy bloga nie ma odwagi(?) skonfrontować się osobiście z technikami Pana Grzesiaka, tylko okopuje się w internecie, by prowadzić działania przeciw niemu. Może by to opisał, a zapewniam, że byłaby to o wiele ptężniej działająca lektura niż ta, którą obecnie prezentuje.

    • Cezary
      Kwiecień 12, 2015

      Ja czekam na konfrontacje z „panem” Grzesiakiem.

  9. S.
    Grudzień 5, 2015

    To jest film Witajcie w zyciu na temat firmy Amway, szeroko komentowany swojego czasu bazujacy na prawdziwych emocjach, wiedzy i szczerej checi dawania innym radosci i zadowolenia. Tylko w taki sposob dziala sprzedaz I wewnetrzne szczescie, a dokladniej mowiac wewnetrzne szczescie I sprzedaz bo taka jest prawidlowa kolejnosc.

    Kiedy ogladalem ten material grubo kilka lat temu zapamietalem jedna scene – a bedac w owczesnym czasie czlowiekiem ktory rowniez „powtarzal regulki” ale ich nie rozumial widzialem roznice i rozumialem, ze faktycznie wszystko jest w czlowieku. Ta scena wystepuje w 2:52 kiedy jeden z tych ludzi mowi o rzeczach, ktore czuje, natomiast druga osoba jest zwyczajnie chciwa i widac, ze mowi to tylko po coś.

    Wystarczy porownac te dwie osoby, zeby zrozumiec iz pierwsza osoba – ta narzekajaca – ironizuje i kpi (a wynika to z jego przekonan nie na temat firmy, a na temat wlasnej osoby – najzwyczajniej w swiecie nie doswiadczyl albo nigdy nie zaznal zycia „bez myslenia” i sadzi, ze to jedyny sluszny swiat), a druga MOZE udawac (sa ludzie, ktorzy do perfekcji opanowali udawanie zycia) ale watpie ze tak jest poniewaz sie ja czuje. A gdy sie ja czuje – to czlowiek bedacy lustrem – staje sie ta osoba i najzwyczajniej w swiecie udziela jej sie wlasnie entuzjazm, zadowolenie, szczescie i radosc. To sprawia, ze otwiera sie portfel.

    Ale nie tylko. Jako, ze czlowiek to lustro to istnieje niebezpieczenstwo uzaleznienia sie od takiej szczesliwej osoby bo wtedy nie mysli sie na swoj temat. „Odrywa sie” od myslenia, tak naprawde dotyka sie zycia i zyje sie. Mozna to porownac do procesu wychowania – ktos jest wzorcem, a ktos MOZE stac sie wzorcem, albo uzaleznic sie od wzorca, ALBO w momencie gdy jego myslenie (ktore to myslenie jest wlasnie problemem) traktowane jest po krolewsku i nie potrafi oderwac sie od tego – zwalczac wzorzec.

    Ktoregos dnia trafilem na takie madre powiedzenie: „Zostawiam ego za drzwiami studia, ponieważ nigdy nie dowiedziałem się niczego, samemu gadając”. Larry King

    Jest mi daleko do czlowieka, ktoremu mozna buty czyscic z ta wiedza i doswiadczeniem z ludzmi ktore ma on. Mowie tutaj o Larrym Kingu. I pomimo zrozumienia, ze ten blog i te wypociny, ktore sa tutaj pisane sa jedynie materialami pisanymi przez wlasnie uzaleznione jednostki, ktore zamiast pracy nad soba nie poswiecaja tej pracy sily i energii (gdzie zaznaczam osobiscie rowniez mam sporo obiekcji do Maj Gada jak to okreslil go bohater filmu, ktory tutaj ujrzalem [swoja droga dobre okreslenie:]) – szczegolnie do tego, ze zniknelo z sieci duzo materialow, ktore mialem szczescie ogladac swojego czasu, a teraz gdy moglyby pomoc innym – na prozno ich szukac – o tyle za kazdym razem gdy tylko o nim mowa mowie slowa „ten czlowiek wie co robi”. A wie, poniewaz nauczyl sie tego tysiacami godzin wlasnej pracy – podobnie jak i ja – nie liczac na to, ze KTOŚ rozwiaze moj problem a rozumiejac, ze problemu nie moze rozwiazac KTOŚ poniewaz ja jestem wlascicielem umyslu, co oznacza, ze jestem wlascicielem wszystkich struktur w nim istniejacych.

    Czy naprawde ktos na tym blogu sadzi, ze mowiac o KIMŚ mowi o KIMŚ? Nie ma czegos takiego jak KTOŚ – KTOŚ to tylko odbicie wlasnej osoby, znieksztalcone o przekonania. Naprawde ktoś sadzi, ze w swojej glowie ma KOGOŚ? 🙂

    Ten wpis tak naprawde zaczal powstawac w odpowiedzi na mail pewnej osoby, ktora podeslala mi link do tego bloga – zaznaczajac, ze zrobila to z pobudek innych niz ten blog tu istnieje (juz widze rodzaca sie w glowie idee – o, widzisz, to ktos tez ma obiekcje! Nie, nie ma. Po prostu gdy sie patrzy na takie blogi, ktorych naprawde jest wiecej, to od razu przypomina mi sie ten film Witacje w zyciu po zmianach ustrojowych i lekko usmiechajac sie przez lzy i z niedowierzaniem patrzac na to co na takich blogach sie wypisuje przedstawiam dokladnie takie same osoby jak na takich blogach tylko, ze wystepujace 2 dekady wczesniej, jak nie bylo jeszcze numeru 0202122.

    I gdy tak juz go pisalem pisalem to stwierdzilem, ze go opublikuje. Jest dobry to moze ktos trafiajac na takiego bloga jednak zrozumie, ze NIKT nie jest w stanie NIKOMU pomoc, jesli ten ktos tego nie chce, albo co gorsza jeszcze stara sie byc madrzejszy od kogos.

    A skoro juz napisalem tego tyle to jeszcze slowo na temat filmu, ktory pewnie kazdy tutaj traktuje jak swietego graala i ktory znajduje sie na tej stronie. Sa ludzie, ktorzy z racji swojej upartosci i nieumiejetnosci przyznania sie do bledu potrzebuja nieco wiecej czasu na pewne rzeczy. Sa osoby, ktore do pewnych rzeczy dojrzewaja po 2-3 latach, niektorym moze to zabrac trzy minuty.

    Takie osoby przewaznie maja sie za totalnie inteligentne (i tak jest, w koncu myslenie, ktore jest przejawem inteligencji to problem – czy naprawde autor filmu nie rozumial przez te wszystkie lata, ze papieros oraz struktura przekonaniowa zbudowana wlasnie na tym papierosie niejako ODRYWALA go od myslenia a nikotyna w sposob juz calkowicie chemiczny podtrzymywala efekt? Jest totalnie zalosne, ze chodzac do kogos przez 2 lata na szkolenia nie rozumie sie tak podstawowej sprawy jak to, ze struktura biochemiczna mozgu to tak naprawde wszystko. Jako przyklad – tylko jako przyklad, nie mam dokladnej wiedzy na temat sytuacji – moge przytoczyc tekst z tego filmu „wychodze na srodek i rozwiaze swoj problem” po kilku sekundach z tego co pamietam padlo „totalnie nic nie czuje”. No prawdopodobnie nie czul naprawde… Jak mial czuc szczescie skoro zapewne w jego glowie funkcjonowala nikotyna, a czlowiek, ktory byl pod jej wplywem (i setek innych substancji) tak naprawde myslac automatycznie o tym, ze juz niedlugo zajara kolejnego fajka na co czekal? Na to, ze wyjdzie na srodek i zejdzie z niej „uleczony”? Bez jaj. To dopiero jest sekciarskie:)

    Wszystko podsumowujac – takich ludzi, ktorzy zwalczaja autorytety jest naprawde mnostwo – sam bylem przez blisko dekade jednym z nich. Dopiero po jakims czasie pojalem, ze moim zadaniem nie jest zwalczac osoby od ktorej chce przejac pewne zachowanie (nauczyc sie go) a milczec i trzymac gebe na klodke, bo niczego sie nie nauczylem, samemu gadajac. Tymi slowami zakoncze, serdecznie pozdrawiajac wszystkich.

    S.

    PS. Jako, ze odpowiadac na potencjalne odpowiedzi nie bede, zwracam uwage na jeszcze jedna rzecz w materiale 2:52. „Musze byc szczesliwy” vs. „Kocham siebie i ludzi”. Kazde zdanie wypowiedziane przez usta narodzilo sie w glowie na bazie przekonan LUB na bazie czystej milosci. Jesli ktos mowi MUSZE BYC szczesliwy oznacza, ze w tej chwili jest nieszczesliwy i sie nie kocha. Musi byc KIEDYS szczesliwy, drugi natomiast zyje tu i teraz. Chciwosc i jej niezrozumienie a raczej holdowanie jej i podsycanie swoim wlasnym nieudacznictwem jest przyczyna kazdego konfliktu i kazdego „niepowodzenia”, ktore tak naprawde nigdy nie jest „niepowodzeniem”. Jest po prostu reakcja ludzi z podobna struktura biochemiczna mozgu.

    PS2. Zwrocilem uwage jeszcze na tytul:
    Żyj bezpiecznie, rozpoznaj manipulację. Dowiedz się jakie techniki są wykorzystywane w celu wywieranmia wpływu na jednostki, grupy i kolektyw. Uodpornij się.

    To oznacza mniej wiecej tyle: Dookola sa zli ludzie, ZABEZPIECZ SIE! Poznaj wszystkie techniki ktore na Ciebie dzialaja, skoncz ogladac filmy bo wzbudzaja Twoje emocje a hollywodzcy producenci wiedza jak nimi kierowac! Zamknij oczy i wyrzuc tv, zeby nie byc manipulowanym! Uwazaj! Nie wychodz na ulice bo widac na nim kobiety, ktore Toba manipuluja swoim strojem. Ojej, tez masz cos na sobie? Rozbierz sie bo manipulujesz ocena Twojej osoby! Ojej, jak sie rozbierzesz to tez bedziesz manipulowac!

    Wiesz czym jest manipulacja? Niczym. Jest to slowo, ktore mozna nacechowac mejoratywnie albo pejoratywnie. Mejoratywnie jest wtedy gdy idac ulica i wiedzac, ze po prostu fantastycznie wygladam zwracaja uwage na mnie kobiety, a pejoratywnie to „nie ubiore sie fajnie bo beda na mnie zwracac uwage”. Nie bede fajny, bo bede oszukiwal, a ja nie chce oszukiwac.

    A tak naprawde to gowno prawda. Po prostu ktos nie potrafi otrzymywac szczescia, odrzuca je od siebie i zwalcza. Zwalcza w ten sposob ludzi, przeplyw i pieniadze, ktore sa niczym innym jak nagroda za sluszna koncepcje. Nagroda za traktowanie ludzi po prostu dobrze. Tak jak samego siebie.

  10. kaisus
    Grudzień 9, 2015

    Pieniądzę są nagrodą za słuszne koncepcje i traktowanie ludzi dobrze? Czyli biedni są biedni, bo źle traktują innych, a najbogatsi są najbardziej dobrodusznymi osobami na świecie?

    Oczywiście, że wszyscy manipulujemy w tym sensie, że wpływamy na to jak jesteśmy spostrzegani. Ale to nie znaczy, że nie istnieje spektrum tego zjawiska, również w kontekście moralnym.

    Krótki przykład: Starsza kobieta idzie do lekarza i wydaje duże pieniądzę na leczenie. Lekarz okazuje się być oszustem, a jego praktyki bezużyteczne. Kobieta konfrontuje lekarza.

    Ktoś tworzy stronę na temat tego jak rozpoznać oszustów podających się za lekarzy.

    Idąc Twoim tokiem rozumowania
    1. Kobieta nie jest lepsza od oszusta, bo sama nakłada codziennie rano nakłada makijaż na twarz, a to też jest forma manipulacji.
    2. Pieniądzę, które otrzymał oszust są nagrodą za traktowanie ludzi dobrze.
    3. Strona, która powstała, aby przestrzegać inne osoby przed podobnymi oszustami jest bez sensu, bo wszyscy jesteśmy oszustami.

    Wyjaśnij mi proszę czego nie rozumiem tutaj.

  11. Artur
    Kwiecień 2, 2017

    Jak słucham Mateusza Grzesiaka to zastanawiam się czy to jeszcze człowiek, czy już maszyna, komputer nakręcony i zaprogramowany na sukces. Pierwsze szkolenie zrobiło na mnie bardzo negatywne wrażenie i nawet nie byłem w stanie dosłuchać do końca. Ten człowiek jest cały czas nakręcony na jakiej sprężynce, nie ma duszy, ciepła, uśmiechu, spontaniczności. Tak,że nie było mowy żebym dał się wciągnąć, Jeśli sukces w w jego wydaniu ma me mnie zrobić kogoś takiego to ja dziękuje za taki sukces.

Napisz swoje zdanie

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on Sierpień 22, 2013 by in manipulacja, Mateusz Grzesiak and tagged , , , , , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: